Listopad

Już 3 grudnia?! Ale jak to 😀 Prawie mi się udało być na czas, jak to się mówi lepiej późno niż wcale. Dzisiejsi, a raczej listopadowi, ulubieńcy mogą posłużyć jako inspiracje prezentowe na święta, lub też jako uzupełnienie mojej wczorajszej (no dobra, przedwczorajszej) mikołajkowej inspiracji prezentowej o tej, tutaj 🙂

1.

Lacrosse, gra zespołowa, gdzie biega się z siatką na motyle (według nonsensopedia :D). A tak serio przyjemny i wciągający sport. Co prawda nie da się kupić pod choinkę, ale można podarować komuś książkę, albo sprzęt, jeśli oczywiście ktoś już gra. Jaram się lacrosse od kilku miesięcy i jeszcze nie mam dość. Bieganie z kijkiem naprawdę sprawia dużo frajdy, więc jeśli macie okazję spróbować, gorąco Was zachęcam.

2.

Burgundowe sweterki. Jupi! W końcu w mojej szafie. Jeden z H&M, a drugi, bardziej jako taka sukienka, z Lidla. Oba bardzo miłe w dotyku i ciepłe. Gdybym mogła to nosiłabym je cały czas (a właściwie dlaczego nie mogę?  hmm..) Mam też zamiar zrobić z nimi kilka stylizacji, jednak pogoda i czas chwilowo mi na to nie pozwalają. Mogą być dobrym prezentem, pod warunkiem że znamy rozmiar osoby, której chcemy je podarować. Ja bym była zadowolona z takiej niespodzianki.

FotorCreatedok

3.

Piosenka Adele – Hello. Gdyby jeszcze ktoś nie słyszał, to polecam wygooglować, jeśli lubicie sentymentalne, nostalgiczne piosenki. To jeśli chodzi o tekst, a drugim argumentem jest oczywiście głos Adele. Nie wszystkie piosenki jej mnie przekonują, ale w tych klimatach, jak dla mnie mega daje radę i mogę słuchać cały dzień. Jeśli wiecie, że ktoś lubi ten typ muzyki i samą artystkę, to koniecznie kupcie mu na prezent najnowszą płytę Adele 25.

A co Was urzekło w listopadzie?

Trzymajcie się cieplutko 🙂

 

Reklamy

Mikołajki

Coraz bliżej Święta, coraz bliżej Święta, ale zanim to nastąpi Mikołajki! Tylko pamiętajcie, żeby wyczyścić bamboszki, a jak już będą lśnić z daleka, to koniecznie musi się coś w nich znaleźć. Jeśli nie macie pomysłu, a nie chcecie wydać majątku tylko symbolicznie kogoś obdarować, poniżej przedstawię Wam trzy proste i szybkie w własnoręcznie wykonane prezenty, w sam raz na tę okazję 🙂

1.

Pierwszy pomysł, to ramka na zdjęcie, ale zamiast naszej wesołej fotki lub znajomych można wydrukować ciekawy napis lub grafikę. Na przykład świąteczny obrazek z życzeniami, który śmiało może zastąpić tradycyjną kartkę lub możemy wybrać coś z ulubionym motywem osoby obdarowywanej (ja wybrałam dla siebie mopsa ^.^). W Internecie znajdziemy mnóstwo inspiracji do wydrukowania, a poza tym potrzebujemy jeszcze nożyczki oraz ramkę. Wycinamy wybraną grafikę i gotowe!

DSC_0769a

 

2.

Gdy mamy odrobinę więcej czasu i sprawny piekarnik, to możemy zabrać się za upieczenie pysznych ciasteczek, babeczek lub pierniczków. Przepisów w sieci oczywiśice jest pod dostatkiem, kto co lubi 🙂
Po upieczeniu koniecznie trzeba udekorować nasze wypieki. Świetnie nasadają się do tego pisaki cukrowe, w róznych kolorach (nawet nie byłam w stannie się nimi ubrudzić 🙂 ). Ludziki, śnieżynki, bałwakki, można wymalować co tylko przyjdzie nam do głowy. Potem tylko ładnie zapakować w małe pudełeczko lub celofan i pyszny, słodki prezent zrobiony.

DSC_0812a

 

3.

Ostatni pomysł to własnoręcznie pomalowany kubek. Nie wymaga to wielkich zdolności plastycznych (jakoś dałam radę :D), a efekt będzie całkiem fajny. Poza tym dzień od razu będzie milszy, gdy z takiego kubka wypijemy rano kawę, czy też herbatę. Do pomalowania najlepiej użyć farb do porcelany, utwardzanych w temperaturze pokojowej lub w piekarniku. Ja użyłam metalicznych cienkopisów, jednak w tym przypadku nasze dzieło po kilku umyciach może się zmyć, mi to jednak nie przeszkadza, bo kubki zostają u mnie (dostanie je Pan M. :D), więc jak wzorek zniknie zrobię nowy. Nim zaczniemy rysować „na czysto” warto zrobić sobie szkic ołówkiem, bardzo to ułatwi pracę i można przećwiczyć, co gdzie umieścić.

DSC_0783a

Ciekawa jestem jakie Wy macie pomysły na mikołajkowe prezenty. 🙂

Trzymajcie się cieplutko!

3 inspiracje…

Moda – burgund

Patrzę na ten kolor i odrazu kojarzy mi się z jesienią. Ach jak mi się marzy mieć w szafie coś burgundowego, ale tak najbardziej, najbardziej to chyba torebka. Chociaż taki miły, ciepły sweter też chętnie przygarnę, jak już znajdę coś co mi się spodoba, bo w sweterkach jakoś jestem wybredna ; )

b298dcd0e508aabb6c5da7ddda971ba7-horz

źródło 1/2/3

 

DIY – filc

Jesienne wieczory coraz dłuższe, więc i czasu na odpoczynek (teoretycznie) jakby więcej. Można wtedy czytać, obejrzeć lub kreatywnie coś zrobić. Ostatnio natknęłam się na bardzo fajne rzeczy zrobione z filcu. Kiedyś częściej po niego sięgałam, ale ostatnio jakoś o koledze zapomniałam. Chyba czas poszukać igły!

cdf0a455ad52c67762097eb40762b8bc-horz

źródło 1/2/3

 

Gotowanie – napoje

Czy napoje można zaliczyć jako gotowanie? Hm, w sumie kompot się gotuje. Miło jest usiąść po pracy, albo uczelni z ulubionym kubkiem, pod kocem i wypić ciepłe kakao lub herbatę. Przyjemniej się robi na ciele jak i na duchu, a można też przegryzać w międzyczasie halloweenową przekąską. Gdy się już na maksa wygrzejemy i zapragniemy wspomnieniami wrócić do wakacji to proponuje letni koktajl, humor poprawiony w mig.

4b6f72d47a54a9fe9dcc0cdb27b7cfb3-horz

źródło 1/2/3

 

Trzymajcie się cieplutko!