Noworoczne plany

Jeśli potrafisz o czymś marzyć, to potrafisz także tego dokonać.
Walt Disney

Czy to, początek tygodnia, czy też miesiąca, zawsze szukamy „wymówki”, żeby zacząć robić, coś nowego. Więc, czy istnieje lepszy dzień na planowanie niż Nowy Rok? 🙂 Nawet jeśli część z naszych planów, postanowień noworocznych, zakończy się na samym pomyśle, albo po kilku dniach i tak szacun dla nas za to, że do czegoś chcemy dążyć. Mamy cele. Życie bez obierania coraz to nowych wyzwań, traci na swojej atrakcyjności, więc z czasem zatracimy radość z tego co nas otacza.

Moje trzy główne cele na rok 2016:

1.
Ślub. Chyba nie mogłoby być inaczej, nawet jeśli staram się podchodzić do tematu ze spokojem i nie denerwować się jakby nie było będzie, to ogrona zmiana w moim życiu (nie tylko dlatego, że będę mogła ściąć włosy :)) ). Spodziewajcie się też wpisów odnośnie moich przygotowań.

2.
Spełnić jedno (malutkie) marzenie. Nie mówię tutaj o zakupie Mini Coopera (choć nie pogardzę niebieskim 😀 ) , ale na przykład spędzeniu jednego, letniego (dobra może być połowa) dnia, gdzieś z dala od miasta i codziennych spraw, na miłym pikniku.

3.
Pozostaje otwarte. Zobaczę co przyniesie Nowy Rok i jakiś cel na pewno powstanie. To taka, swego rodzaju niespodzianka, na którą czeka się z podekscytowaniem. Może to będzie piesza wycieczka po górach, albo skok ze spadochronem. Nie wiem. Czas pokaże 🙂

Warto, również postarać się zmienić nasze codzienne czynności, jakoś je urozmaicić. Ja mam zamiar częściej chodzić pieszo do pracy (oj tam, na razie mi się nie udaje), przeczytać jedną książkę miesięcznie oraz nie omijać za często treningów 😀

Tyle o mich celach, postanowieniach na Nowy Rok. Jestem ciekawa jakie Wy macie plany na ten 2016 rok? Dajcie mi znać.

Trzymajcie się ciepło!
(o ile się da 🙂 )

Reklamy